Wpisy archiwalne w kategorii

Spinning

Dystans całkowity:b.d.
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maks. tętno maksymalne:193 (106 %)
Maks. tętno średnie:159 (86 %)
Suma kalorii:1764 kcal
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:0.00 km
Więcej statystyk
AktywnośćRower wirtualny Czas w ruchu00:45
Tętnośr.159 TętnoMAX189 Kalorie 208 kcal
Spinning - test FTP
Do niedawna skrót FTP kojarzył mi się jednoznacznie - File Transfer Protocol. :-)
Jeszcze kilka, no kilkanaście lat temu używany prawie codziennie. Dziś wciąż się zdarza, ale już tylko sporadycznie.



Teraz okazało się, że skrót ten ma też inne znaczenie - Functional Threshold Power. Na zajęciach ze spinningu pokazywała mi się dotychczas moc w Watach, a innym w procentach. Nie bardzo wiedziałem o co chodzi, ale poczytałem i coś tam się dowiedziałem. Nie wiem, czy mi to potrzebne, ale skoro okazało się, że jest okazja zrobić test to postanowiłem nie czekać tylko wykonać go od razu. Może nie do końca było to mądre po dwóch kolejnych dniach treningów biegowych, ale co tam... od czegoś trzeba zacząć.

Początek... no właśnie... o ile w bieganiu już wiem jak pilnować tempa, to tutaj nie bardzo wiedziałem jak zareaguje organizm. I oczywiście zacząłem za mocno od ok. 350W i szybko życie zweryfikowało moje możliwości ;-)

Cieszyłem się, że Paweł nie wychodził z sali, bo po pięciu minutach chciałem uciec, a tak jednak zostałem do końca. Po dziesięciu minutach umierałem, a po kwadransie nawet nie miałem siły umrzeć... O ile na początku ze mnie kapało, to pod koniec już lało się ciurkiem jak z nieszczelnego kranu... Dostałem nieźle w kość. Idąc pod prysznic myślałem, że mam co najmniej zapalenie płuc. Nie pamiętam kiedy tak mnie paliło w środku. Zobaczymy czy to poświęcenie się na coś przyda... :-)





AktywnośćRower wirtualny Czas w ruchu01:34
Tętnośr.140 TętnoMAX171 Kalorie 893 kcal
Trzech króli, czy 40 rozbójników?
Dziś Trzech Króli, ludzie powinni świętować, odpoczywać, a tu... Przychodzę na spinning, a tam chyba z 40 osób. 40 rozbójników (i rozbójniczek). Do tego zaprawionych w bojach, bo nie załapałem się na rower z pomiarem mocy.

W sumie to nic się nie stało. Przez 1,5h dałem sobie i tak nieźle w kość. Na początku chodziło mi po głowie żeby po zajęciach pójść jeszcze pobiegać, ale w tracie kręcenia rozsądek (i zmęczenie) wygrały... :-) Głównie rozsądek ;-)
AktywnośćRower wirtualny Czas w ruchu00:55
Tętnośr.147 TętnoMAX181 Kalorie 663 kcal
Spinning
Godzinka na spinningu. Mokry, ale zadowolony. Pewnie dałbym radę dłużej, ale na początku wystarczy jedna sesja :-)
Chyba zdecydowanie wrócę do regularnego kręcenia. Tylko trzeba to pogodzić z bieganiem. I pływaniem???
AktywnośćRower wirtualny Czas w ruchu02:02
Tętnośr.139 TętnoMAX176 SprzętSuperior 929
Sylwestrowy spinning i podsumowanie roku 2019
Dziś od rana aktywnie. Najpierw odebrałem Flasha z dworca, potem wspólnie do Reshape'a. W końcu tu trafiłem. Najpierw krótki trening obwodowy pod okiem trenera, a potem spinning z Pawłem. Sylwestrowy klimat, ale spocić się trzeba było :-)
Może pora na powrót do kręcenia w miejscu? :-)

Sylwestrowy spinning © djk71

Potem jeszcze z Tomkiem do Mysłowic na sylwestrowy bieg charytatywny. Tomek wygrał, ja już odpuściłem, byłoby za dużo przed jutrem :-)


A teraz czas na podsumowanie roku 2019. Działo się, i to całkiem sporo.

Styczeń
Styczeń dobrze rozpoczęty, bo mimo choroby udało się w Nowy Rok zaliczyć trzy kółka (czyli dystans półmaratonu) na Biegu Cyborga w Chorzowie.

Z Tomkiem przodem © djk71
Zrobiłem to :-) © djk71

Niestety później 10 dni chorobowego :-(
Ale trzeba było zmartwychwstać bo przecież był Bieg dla WOŚP :-)

ETISOFT RUNNING TEAM gotowy :-) © djk71

Luty
Kolejny miesiąc to siłownia, ale też i zawody.
Dużą ekipą start na pieszej trasie 25 km na orientację w Silesia Race.

Etisoft Running Team przed startem w bazie © djk71
Przez pola... © djk71

I dalej Parkowe Hercklekoty :)

Motto musi być © djk71
Parkowe Hercklekoty © djk71

Marzec
W marcu w końcu jakiś rower, ale w sumie to tylko symbolicznie.
Start w Biegu Wiosennym.

Po biegu z medalami © djk71
Mamy to! Kolejny do kolekcji © djk71

oraz start w Półmaratonie Warszawskim.

Silna (oby) grupa :-) © djk71


Znów to zrobiłem :-) © djk71

Kwiecień
Kolejny miesiąc to następne sporadyczne przejażdżki rowerem i czas na bieżni.

Maj

Początek maja to zwycięstwo w kategorii rodzinnej na Dębowym Włóczykiju.

Mamy pierwsze miejsce :-) © djk71
Jesteśmy na podium © djk71

Dwa dni później poprawienie wyniku na Wings For Life World Run.

Piękny cel, piękny bieg © djk71

Tydzień później start na Mistrzostwach Polski w duathlonie w Czempiniu.

Mamy medal z Mistrzostw Polski © djk71
ETISOFT startuje w Mistrzostwach Polski © djk71

Kolejny weekend to nocna walka na Tropicielu.

Jest i brązowa odznaka © djk71

I gdzie teraz? © djk71

Jeszcze nie zdążyłem odpocząć, a już trzeba było pojechać na objazd trasy wycieczki firmowej. Było super choć bardzo ciężko.

Uroczy kościółek na wodzie © djk71

W Rabsztynie © djk71

Potem była Orient Akcja...

Orient Akcja © djk71

I dzień później dokończenie objazdu trasy do Morska

Piękny okiennik © djk71

Czerwiec

Na rozpoczęcie miesiąca objechałem całą trasę sam. Ciepło było :-)

Maczuga z zamkiem w tle © djk71
Dobra kawa to podstawa © djk71

Potem już wyjazd integracyjny z całą firmową ekipą.


Etisoft Bike Team gotowy do startu :-) © djk71

Następnego dnia powrót z Morska i pierwsza w życiu joga :-)

Mój pierwszy raz na jodze © djk71
Czas ruszać © djk71

Po rowerowaniu przyszedł czas na bieganie.

Najpierw Nocny Półmaraton we Wrocławiu. Mimo deszczu (a może właśnie dzięki niemu) było pięknie.

Gotowi do startu © djk71
Śliczne są te medale © djk71

Kilka dni później tradycyjny już start w Biegu dla Słonia.

I jak zawsze unikalny medal © djk71

I zaraz potem trzecia nocna impreza biegowa w ciągu tygodnia, czyli Bieg Świetlika w Miechowicach.

Pięknie podświetlony start © djk71
Śliczny medal © djk71

I na koniec miesiąca jeszcze Żółwik Run 2019 ;-)

No To Żółwik Run 2019 © djk71

Lipiec
Pierwszy miesiąc wakacji aktywny, ale głównie treningowo pod kątem październikowego maratonu. Bieganie w różnych nowych miejscach:

Piła

Fontanna o poranku © djk71

Hałda w Sośnicy

Ładnie to wygląda z oddali © djk71

Kołobrzeg

A może na ryby © djk71

i wreszcie na koniec urlopu start w Biegu ku Słońcu.

Z żona na mecie © djk71

Sierpień
Początek miesiąca to urlop praktycznie bez aktywności. Trochę siłowni i super wyjazd do Czech z dawno nie widzianymi kolegami, czyli Železná cyklotrasa.

Zbyszek wciąż żywy © djk71

Udaje się jeszcze raz pojechać rowerem. Tym razem w góry. Skrzyczne.

No i dotarliśmy na szczyt © djk71

Były też nowe doświadczenia w kriokomorze :-)

W komorze :-) © djk71

Ostatni dzień sierpnia to biegowe zawody w terenie, czyli miechowicki Cross-MOL.

Piękny medal © djk71

Wrzesień
Wrzesień dobrze rozpoczęty na Festiwalu Biegowym w Krynicy.

Najpierw życiówka na Życiowej Dziesiątce

Mam życiówkę © djk71

Później debiut na biegu górskim Runek Run 22 km - podobało mi się :-)

Na szczycie pochmurno i mgliście © djk71

Po życiówce na 10 km przyszła pora na zupełnie niespodziewaną życiówkę w półmaratonie w Bytomiu.

Któryś będzie mój © djk71
Ruszam na drugie kółko © djk71

I na zakończenie miesiąca udział w Biegu Trzeźwości.

Na mecie, a twardziele mają jeszcze siłę © djk71


Październik

Początek października to drugie podejście do maratonu. Znów Silesia Marathon i kolejna w tym roku życiówka poprawiona ;-)

Medal z maratonu © djk71


Żona kazała się cieszyć © djk71

Listopad
Początek listopada to Bieg Niepodległości w stolicy.

Medal z 31. Biegu Niepodległości w Warszawie © djk71
Szczęśliwy mogę wracać do domu © djk71
Lokalny półmaraton to porażka, chyba najcięższe (dla mnie) zawody w tym roku.

II Kanclerz Zabrze Półmaraton © djk71

Odpadłem po biegu © djk71

Grudzień
Grudzień to święta i świąteczne klimaty więc na początek Bieg Mikołajkowy.

Sesja na ściance © djk71

A potem oczywiście Bieg po Moczkę i Makówki.

Tak się bawi ETISOFT © djk71

I w końcu Bieg Sylwestrowy :-)

Jak Sylwester to szampan musi być © djk71


Podsumowanie statystyczne

Rower - 33 razy - 1510,55 km (86:57 h)
Bieganie - 163 razy - 1337,31 km (160:17 h) - w tym na bieżni: 93 razy - 553,15 km (62:54 h)
Pływanie - 13 razy - 5,62 km (04:09 h)
Siłownia - 65 razy - 48:11 h (nie licząc czasu na bieżni)

Jak dobrze policzyłem to 26 razy udział w zawodach, w tym tylko 3 na rowerze, reszta biegiem.

W sumie wszystkich aktywności: 289:33 h, czyli średnio raptem ok. 48 minut dziennie :-) Mało prawda?

Cieszy bieganie, martwi rower i pływanie, a siłownia mogła być bardziej efektywna. Ogólnie jednak jest nieźle ;-)
I to by było na tyle. Czas pomyśleć o kolejnym roku :-)

Oby udało się Wam spełnić, choć niektóre z marzeń jakie macie, albo jakie pojawią się w Waszych głowach w nadchodzącym roku. Wszystkiego dobrego!
AktywnośćJazda na rowerze Czas w ruchu01:12
Tętnośr.146 TętnoMAX182
10-dniowy tydzień
Kategoria śląskie, Spinning
Kolejny spinning. Chyba powinienem ściągać okulary, bo dziś, podobnie jak wczoraj miałem całe zalane potem.

Dawno nie biegałem. Czas nadrobić zaległości. Tydzień jest za krótki. powinien mieć 10 dni. Oczywiście te dodatkowe dni powinny być weekendowe ;)
AktywnośćJazda na rowerze Czas w ruchu01:15
Tętnośr.141 TętnoMAX181
Wytrzymałość na spinningu
Kategoria śląskie, Spinning
Niezły wycisk dostałem. Ale przecież sam sobie podkręcałem opór. Taki rodzaj masochizmu?
AktywnośćJazda na rowerze Czas w ruchu00:58
Tętnośr.142 TętnoMAX178
Spinning - brakowało mi tego
Kategoria śląskie, Spinning
Nie sądziłem, że do tego kiedyś dojdzie, ale brakowało mi spinningu. Dwa tygodnie przerwy i już chciałem pokręcić w miejscu. Spocić się. Dziś był to świetny rozjazd po wczorajszej wycieczce. Intensywnie, ale tego potrzebowałem. Mokry i zadowolony wracam do domu.
AktywnośćJazda na rowerze Czas w ruchu01:11
Tętnośr.144 TętnoMAX179
Duża intensywność
Chciałem się dziś zmęczyć. I udało się. Potrzebowałem tego. Wciąż nie wiem co w spinningu jest takiego, że jednak potrafi wciągać. Nie ma tu przyrody, nie ma okazji do robienia zdjęć. Nie ma pagórków, wiatru i innych przeciwności, z którymi trzeba się zmagać w normalnych warunkach, a jednak... A jednak jest coś co mnie tu ciągnie. Tu człowiek (jak chce oczywiście) walczy z samym sobą. Ze zmęczeniem, z psychiką, z lejącym się strumieniami potem... I nikt go nie pilnuje. Choć jest trener, to każdy sobie sam ustawia opór, kręci z kadencją jaką uważa za odpowiednią, jeśli ta proponowana jest zbyt wysoka... a jednak można dać sobie w kość.Dziwne to... I przyjemne...

AktywnośćJazda na rowerze Czas w ruchu01:07
Tętnośr.151 TętnoMAX183
Mecz w TV, czy trening?
Kategoria Samotnie, Spinning
Dziś miałem dylemat, zobaczyć mecz Polaków ze Szwecją, czy pójść na spinning. Optymalnie by było gdyby na sali był telewizor :-)
Żal meczu, ale trening ważniejszy.

Ciężko było, nawet momentami uda czułem. Zadowolony wychodzę z sali, szybka kąpiel i telefon do Igorka. Nasi wygrali. Brawo. Teraz czas na Chorwację, ciekawe, czy znów godzina się pokryje z treningiem....
AktywnośćJazda na rowerze Czas w ruchu02:01
Tętnośr.148 TętnoMAX178
Podwójny spinning
Kategoria Samotnie, Spinning
Dziś zapisałem się na podwójne zajęcia ze spinningu. Dałem radę i wysiłek był w sam raz. Niestety przy wyjściu okazało się, że Multisport obowiązuje tu tylko na pojedyncze zajęcia. Szkoda.