Połówka na Biegu Cyborga
Wtorek, 1 stycznia 2019
· Komentarze(3)
Kategoria Bieganie, śląskie, W towarzystwie, Z kamerą wśród..., Zawody
Dopiero co zakończyłem sezon biegowy i rowerowy, a tu już trzeba było rozpocząć nowy sezon.
Zacząłem podobnie jak w ubiegłym roku od Biegu Cyborga. Co prawda miało nas startować więcej osób z firmy, ale jakoś nie wyszło :-)
Za to startowałem znów z Flashem. Startowałem to mocno powiedziane - wystartowaliśmy razem, a potem Tomek minął mnie dwa razy na trasie i zobaczyliśmy się dopiero na mecie. Co prawda to ja na niego czekałem, ale on biegł trochę dłuższy dystans. Dokładnie dwa razy dłuższy. I jeszcze wygrał. :)
Na Cyborgu biega się pętle 7-kilometrowe. Po zakończeniu każdej z nich podejmuje się decyzję, czy biegnie się dalej, czy się kończy. W zeszłym roku biegłem dwie pętle. W tym chciałem przebiec chociaż jedną, dwie były marzeniem, a wszyscy namawiali mnie na trzy, czyli półmaraton. To wydawało się być nierealne, bo ostatnio taki dystans przebiegłem chyba pół roku temu.
Do tego od kilku dni źle się czuję,, chyba łapie mnie jakieś przeziębienie. w Dziś od rana jest już naprawdę kiepsko. Kiedy wystartowaliśmy postanowiłem biec powoli, pilnując niskiego pulsu.
Pierwsze kółko przebiegłem spoko, ale nie powiem, że łatwo. Mimo to postanowiłem pobiec jeszcze jedno kółko. Tym razem o dziwo nie było trudniej, a nawet może trochę łatwiej. Niestety zaczął padać deszcz i zrobiło się chłodniej.
Mimo to decyduję się biec jeszcze jedno kółko. Jest trochę trudniej, ale wiem, że to zrobię. Tylko zrobiło się chłodno i zaczynam lekko czuć plecy. Dobiegam do końca.
Powoli, ale zrobiłem na powitanie roku połówkę :-)
Zacząłem podobnie jak w ubiegłym roku od Biegu Cyborga. Co prawda miało nas startować więcej osób z firmy, ale jakoś nie wyszło :-)
Za to startowałem znów z Flashem. Startowałem to mocno powiedziane - wystartowaliśmy razem, a potem Tomek minął mnie dwa razy na trasie i zobaczyliśmy się dopiero na mecie. Co prawda to ja na niego czekałem, ale on biegł trochę dłuższy dystans. Dokładnie dwa razy dłuższy. I jeszcze wygrał. :)

Z Tomkiem przodem© djk71
Na Cyborgu biega się pętle 7-kilometrowe. Po zakończeniu każdej z nich podejmuje się decyzję, czy biegnie się dalej, czy się kończy. W zeszłym roku biegłem dwie pętle. W tym chciałem przebiec chociaż jedną, dwie były marzeniem, a wszyscy namawiali mnie na trzy, czyli półmaraton. To wydawało się być nierealne, bo ostatnio taki dystans przebiegłem chyba pół roku temu.

Z Tomkiem tyłem© djk71
Do tego od kilku dni źle się czuję,, chyba łapie mnie jakieś przeziębienie. w Dziś od rana jest już naprawdę kiepsko. Kiedy wystartowaliśmy postanowiłem biec powoli, pilnując niskiego pulsu.

Przed startem© djk71
Pierwsze kółko przebiegłem spoko, ale nie powiem, że łatwo. Mimo to postanowiłem pobiec jeszcze jedno kółko. Tym razem o dziwo nie było trudniej, a nawet może trochę łatwiej. Niestety zaczął padać deszcz i zrobiło się chłodniej.

Biegnę (powoli)© djk71
Mimo to decyduję się biec jeszcze jedno kółko. Jest trochę trudniej, ale wiem, że to zrobię. Tylko zrobiło się chłodno i zaczynam lekko czuć plecy. Dobiegam do końca.

Zrobiłem to :-)© djk71
Powoli, ale zrobiłem na powitanie roku połówkę :-)

I jest medal© djk71