Z przeszkodami
Piątek, 18 marca 2011
· Komentarze(7)
Kategoria do 50km, Samotnie, śląskie, Z kamerą wśród...
Z przeszkodami
Wczoraj był ciężki dzień. Dosłownie i w przenośni. Dziś też się ciężko wstawało. Rzut oka za okno i nie pada. Hmmm. Późno, prawie szósta, ale co tam... ostatnio prawie nocowałem w pracy więc mogę chyba też chwilę później przyjechać rano.
Ubieram się i... coś się przednie koło słabo kręci. Coś nie jest mi dane wyjechać. Szybka (jak na mnie) korekta hamulców i jest lepiej. Jadę. Późno więc asfalt.
W Stolarzowicach na skrzyżowaniu przeskakuje mi łańcuch i spada. Odpychając się nogami zjeżdżam na pobocze, zakładam go na swoje miejsce i jadę dalej.
Na skrzyżowaniu z DK78 ostry start i znów przeskok łańcucha. Uderzam z całej siły kolanem w ramę. Boli. Chyba pora wracać. Nie, spróbuję kawałek pojechać, jak będzie bolało to zawrócę. Jakoś się udaje.
Pochmurno. Mgliście.

Mży. Nic nie widzę. Okulary lądują w kieszeni.
W Reptach chwila przerwy przy kościele św. Mikołaja.

Łańcuch dalej przeskakuje więc jak tu uciekać przed burkami? Tym razem się udało.
Dom. Wnosząc rower po schodach czuję kolano ale skończy się chyba tylko na siniaku.
Wczoraj był ciężki dzień. Dosłownie i w przenośni. Dziś też się ciężko wstawało. Rzut oka za okno i nie pada. Hmmm. Późno, prawie szósta, ale co tam... ostatnio prawie nocowałem w pracy więc mogę chyba też chwilę później przyjechać rano.
Ubieram się i... coś się przednie koło słabo kręci. Coś nie jest mi dane wyjechać. Szybka (jak na mnie) korekta hamulców i jest lepiej. Jadę. Późno więc asfalt.
W Stolarzowicach na skrzyżowaniu przeskakuje mi łańcuch i spada. Odpychając się nogami zjeżdżam na pobocze, zakładam go na swoje miejsce i jadę dalej.
Na skrzyżowaniu z DK78 ostry start i znów przeskok łańcucha. Uderzam z całej siły kolanem w ramę. Boli. Chyba pora wracać. Nie, spróbuję kawałek pojechać, jak będzie bolało to zawrócę. Jakoś się udaje.
Pochmurno. Mgliście.

Ponuro ale trzeba do przodu...© djk71
Mży. Nic nie widzę. Okulary lądują w kieszeni.
W Reptach chwila przerwy przy kościele św. Mikołaja.

We mgle© djk71
Łańcuch dalej przeskakuje więc jak tu uciekać przed burkami? Tym razem się udało.
Dom. Wnosząc rower po schodach czuję kolano ale skończy się chyba tylko na siniaku.










































