Poranek w Miechowicach
Czwartek, 22 lipca 2010
· Komentarze(19)
Kategoria do 50km, Samotnie, śląskie, Z kamerą wśród..., Piórkiem i węglem
Poranek w Miechowicach
Było pięknie...

Ale po kolei...
Wczoraj oglądając końcówkę zmagań Lecha napomknąłem Kosmie, że dziś przed pracą idę na rower. Krótka rozmowa i jeśli uda nam się wstać o 3 rano to spotkamy się gdzieś na trasie... Nie ma to jak wzajemna motywacja.
Budzik jakoś szybko zadzwonił, to pewnie wina tych niekończących się wczoraj karnych. Telefon do Moniki, która stwierdza, że to świetny pomysł ale... nie dziś. Trudno. Może w sumie ma rację. Ciemno i jakoś tak się nie chce. Może lepiej się położyć albo poprzeglądać internet. Może trochę pospamować na bikestats.pl (w sumie ostatnio nie mam na to czasu) :)
Można... ale można też coś wrzucić na ruszt i ruszyć gdzieś bez celu.
Ruszam w stronę Bytomia i już wiem - prawa strona Miechowic - tam nigdy nie jeżdżę, pamiętam tylko, że autobusy zawsze tamtędy jeździły co mnie denerwowało bo przez to nadkładały drogi.
Uciekam z drogi gdzieś miedzy garaże i ląduję obok ZEC Bytom.

Nigdy tu nie byłem. Znów skręt w jakąś uliczkę i ląduję obok C.H. Plejada. Pusto tu o tej porze. Wyjeżdżam i zastanawiam się czy to droga dla pieszych czy rowerów.

Muszę się bliżej przyjrzeć.

Chwila włóczęgi po kolejnych uliczkach i ląduję po drugiej stronie dzielnicy.
A tu...

I jest krzyż, który ostatnio pokazywał Jacek

Dobra, czas jechać dalej.
Komuś chyba się nie podoba śląska architektura i postanawia ją podrasować... Masakra...

A niby na kibiców Górnika mówią Żabole...

Już wiem kto to namalował...

... osiedlowi fanatycy rocznik 1920 - wow - prawdziwi seniorzy...
Ech, pięknie było... trzeba to powtórzyć... ;-)
Było pięknie...

Bo nowy dzień wstaje...© djk71
Ale po kolei...
Wczoraj oglądając końcówkę zmagań Lecha napomknąłem Kosmie, że dziś przed pracą idę na rower. Krótka rozmowa i jeśli uda nam się wstać o 3 rano to spotkamy się gdzieś na trasie... Nie ma to jak wzajemna motywacja.
Budzik jakoś szybko zadzwonił, to pewnie wina tych niekończących się wczoraj karnych. Telefon do Moniki, która stwierdza, że to świetny pomysł ale... nie dziś. Trudno. Może w sumie ma rację. Ciemno i jakoś tak się nie chce. Może lepiej się położyć albo poprzeglądać internet. Może trochę pospamować na bikestats.pl (w sumie ostatnio nie mam na to czasu) :)
Można... ale można też coś wrzucić na ruszt i ruszyć gdzieś bez celu.
Ruszam w stronę Bytomia i już wiem - prawa strona Miechowic - tam nigdy nie jeżdżę, pamiętam tylko, że autobusy zawsze tamtędy jeździły co mnie denerwowało bo przez to nadkładały drogi.
Uciekam z drogi gdzieś miedzy garaże i ląduję obok ZEC Bytom.

Zespół Elektrociepłowni Bytom S.A.© djk71
Nigdy tu nie byłem. Znów skręt w jakąś uliczkę i ląduję obok C.H. Plejada. Pusto tu o tej porze. Wyjeżdżam i zastanawiam się czy to droga dla pieszych czy rowerów.

Co to za znak?© djk71
Muszę się bliżej przyjrzeć.

Muszę zmienić okulary© djk71
Chwila włóczęgi po kolejnych uliczkach i ląduję po drugiej stronie dzielnicy.
A tu...

Miechowicki wschód słońca© djk71
I jest krzyż, który ostatnio pokazywał Jacek

Krzyż o wschodzie słońca© djk71
Dobra, czas jechać dalej.
Komuś chyba się nie podoba śląska architektura i postanawia ją podrasować... Masakra...

Własnym oczom nie wierzę...© djk71
A niby na kibiców Górnika mówią Żabole...

Żabka kibicuje Polonii?© djk71
Już wiem kto to namalował...

Fanatycy seniorzy?© djk71
... osiedlowi fanatycy rocznik 1920 - wow - prawdziwi seniorzy...
Ech, pięknie było... trzeba to powtórzyć... ;-)























