Wpisy archiwalne w kategorii

Bieganie

Dystans całkowity:6906.40 km (w terenie 1496.49 km; 21.67%)
Czas w ruchu:834:20
Średnia prędkość:8.27 km/h
Maksymalna prędkość:183.00 km/h
Suma podjazdów:53278 m
Maks. tętno maksymalne:210 (108 %)
Maks. tętno średnie:193 (100 %)
Suma kalorii:447473 kcal
Liczba aktywności:878
Średnio na aktywność:7.87 km i 0h 57m
Więcej statystyk

Nie tak to miało być

Sobota, 14 lutego 2015 · Komentarze(2)
Zapowiadana ładna pogoda więc w planie bieg i basen. Przez chwilę mi nawet przeszło przez głowę żeby do tego dodać jeszcze rower, ale później rozsądek podpowiedział, że co za dużo to niezdrowo.

Rano lekkie śniadanie, w planach szybki sklep i bieganie. Niestety szybko plany się zmieniły i bieganie zaczynam o 15-tej. Trochę późno w stosunku do posiłku... Ale jeść obiad i iść biegać to też niezbyt dobrze.

Ruszam do lasu i jest fatalnie. błoto lub mokry śnieg. Biegnie się źle. Po 3 km decyduję się na asfalt. Tam lepiej dopóki nie wbiegam na rowerówkę. Tam jest gorzej niż w lesie. Błoto, śnieg... uwalone i mokre buty... i tak samo ślisko...

Po 50-ciu minutach mam dość. Nie mam siły biec. Zaczynam maszerować. Dawno mnie tak nie odcięło. Nie da się jednak biegać z pustym żołądkiem. A może to efekt wczorajszej siłowni i innych ćwiczeń?

 Bieg i po drodze jeszcze dwukrotnie przejście w marsz... Porażka.

Na basen też już chyba nie dam rady. Nie tak to miało być.

Find Your Rhythm Enjoy Your Run

Środa, 11 lutego 2015 · Komentarze(4)
Taki napis jest na butach, których używam do biegania w taką dziwną pogodę. Mimo plusowej temperatury wciąż miejscami ślisko.

Find Your Rhythm Enjoy Your Run © djk71

I w sumie coś w tym jest. Po dziwnym tygodniu, który skutecznie rozwalił plan treningowy w końcu powrót do normalności. Późno więc nie chciało mi się kombinować. Cztery kółka wokół osiedla. Pod koniec zastanawiałem się czy nie zrobić jeszcze jednego, ale odpuściłem. Trzeba się trzymać planu, przynajmniej jeśli chodzi o górną granicę :-)

Fajnie mi się biegło tylko trochę zbyt ciepło się ubrałem. Wciąż nie potrafię dopasować cuchów do pogody. Albo z ciepło, albo zbyt chłodno. Dziś totalnie spocony :-(

Przy okazji na portalu Polska Na rowery jest relacja z warsztatów, na których byłem... I nawet mnie tam uwiecznili :-)



1231W w teście Wingate

Środa, 4 lutego 2015 · Komentarze(6)
Taką moc maksymalną osiągnął Cezary Zamana podczas Konkursu Mocy. Strzelałem, że 1250W i byłem najbliżej prawdy. Dzięki temu wygrałem uczestnictwo w warsztatach dot. badań wydolnościowych oraz... pakiet badań :-) Będzie chwila prawdy :-) Miałem miłą niespodziankę na rozpoczęcie dnia :-)

Za to wieczorem, tuż przed bieganiem inna niespodzianka:

Jak ja tego nie lubię © djk71

A już myślałem, że skończyłem z pechem...

W trakcie biegania ślisko. Diabelnie ślisko...

Są takie chwile gdy wiesz, że żyjesz...

Sobota, 31 stycznia 2015 · Komentarze(0)
Wstaję jak zwykle około piątej. W planie bieganie, a potem spinning. Małe śniadanko i... chwila zastanowienia się... Czy w jedyny dzień w tygodniu kiedy mam okazję pobiegać przy świetle słonecznym chcę to zamienić na spinning? Nie. Ląduję w łóżku. Odsypiam cały tydzień i przed południem idę pobiegać.

Już po wyjściu z domu jest pięknie. Nawet mnie się śnieg podoba. I jak tu nie ćwiczyć jak zaraz za domem takie warunki.

Zaproszenie do ruchu © djk71

Staram się pilnować pulsu, ale pagórki mi w tym nie pomagają. Mimo to jakoś daję radę trzymać tętno w ryzach.

Niby lekko pod górkę, a jednak czuć © djk71

W sumie dłużej niż zwykle, ale też i wolniej. Wina śniegu, pagórków, czy muzyki jaką sobie dziś zapodałem?



W jednym z kawałków ma płycie "Blues Nocy Bieszczadzkiej" śpiewają:

Są takie chwile gdy wiesz, że żyjesz
I wtedy serce, wtedy serce, wtedy serce
Mocniej w nas bije...


Przecież to o bieganiu ;)
Nowe słuchawki działają spoko - ani razu nie musiałem poprawiać.

Pierwsza glebka

Środa, 28 stycznia 2015 · Komentarze(0)
Bieganie miało być rano, a po południu spinning, ale ponieważ noc była krótka to ranne plany musiałem zmienić. W takim razie zamiast kręcenia w miejscu wybrałem mecz i warto było. A po meczu bieganie.

Przede wszystkim ślisko. I na chodnikach i na ulicach. W Stolarzowicach chcąc ustąpić miejsca jadącemu za mną na wąskiej uliczce autu - odskakuję na bok i wpadam na zmrożony zwał śniegu. Gleba. Na szczęście samochód zdążył mnie już ominąć.

Czuję kostkę i kolano. Niezbyt mocno więc biegnę dalej. Zobaczymy co będzie potem i jutro...

Bluza, którą założyłem nie chroni zbytnio przed wiatrem :-( Momentami chłodno. Zbyt chłodno.

Mimo wszystko biegło się zupełnie spokojnie, bez zmęczenia, ze stosunkowo niskim średnim pulsem - 169.

Zatrzymać się?

Niedziela, 25 stycznia 2015 · Komentarze(4)
Ból w nodze przeszedł więc trzeba spróbować pobiegać. W planie był co prawda rower, ale sypiący od wczoraj śnieg nie zachęcał do jazdy.

Jest jasno więc trzeba korzystać i biegnę do lasu. Biegnie mi się spokojnie, ale po dwudziestu pięciu minutach głowa podpowiada: Odpocznij, zatrzymaj się, maszeruj. Za wcześnie, dam radę jeszcze kawałek - odpowiadam. I biegnę. Niezbyt szybko, ale biegnę. I tak biegnę już do końca, bez zatrzymywania się. Na osiedlu jeszcze rundka między blokami żeby "dokręcić" do pełnej godziny.

Noga spoko, do tego cieszy, że wyraźnie spokojny oddech, choć puls średni to 175. Bez kurtki to i spociłem się znacznie mniej.

Jakie słuchawki do biegania?

Czwartek, 22 stycznia 2015 · Komentarze(7)
Po wczorajszym podwójnym spinningu coś mnie noga zaczęła boleć. Dziś rano przeszło, ale potem znów wróciło. Nawet nie duży ból, po prostu jakiś taki niepokój. Mimo to postanowiłem pobiegać. Jednak w trakcie biegu wyraźnie przeszkadzające. Pod koniec próbowałem odciążyć prawą nogę w efekcie lewa zaczęła się burzyć... Odpuściłem po jednym kółku.

W nawiązaniu do tytułu: może ktoś polecić jakieś dobre słuchawki do biegania (na rower). Dobre w znaczeniu stabilnie się trzymające na uchu, a nie wypadające z niego co chwilę. Oby tez działały po deszczu, czy mocnym spoceniu się.

Jakość dźwięku nie musi być powalająca... Nie jestem aż takim melomanem, ;poza tym nie wyobrażam sobie oddawania się muzycznej uczcie w trakcie biegu, czy jazdy rowerem. Ot, żeby grały...

Może być ew. zestaw słuchawkowy żeby dało się odebrać telefon w trakcie treningu. Nie lubię tego, ale czasem trzeba, a wyciąganie aparatu w trakcie biegu to zupełna porażka...

Po krótkiej przerwie

Wtorek, 20 stycznia 2015 · Komentarze(0)
W niedzielę zawaliłem i nie poszedłem rano biegać mając nadzieję, że przede mną jeszcze cały dzień i zdążę poćwiczyć. Jak to zwykle bywa życie pokrzyżowało plany. W poniedziałek praca pokonała siłownię i spinning. Dziś w końcu udało się wyjść pobiegać.

Prawie godzina. Znów oddechowo bez problemu. Pod koniec zaczynam lekko czuć nogi, ale pewnie byłbym w stanie pobiec dalej. Tyle tylko, że wolałbym inną nawierzchnię. Cała okolica to... kostka. Asfalt niby też twardy, ale mam wrażenie, że jakoś inaczej... Najlepiej by było w lesie... ale nie bardzo mnie tam ciągnie po ciemku. Choć z drugiej strony może bym zaczął szybciej biegać... przecież dzików u nas nie brakuje... :)

Wieczorny jogging

Piątek, 16 stycznia 2015 · Komentarze(0)
I pomyśleć, że jeszcze niedawno zastanawiałem się jak tylu ludziom chce się biegać po osiedlu i po okolicy... :)

Początek ciężki, w sumie do końca nogi jakieś ciężkie. Ale za to oddech unormowany.

W trakcie biegu telefon z zaproszeniem na rower... jutro. Wcześniej były plany na Jurę, ale nie wypaliły i myślałem, że już nic z tego nie będzie, a tu jednak... W końcu, bo wstyd przyznać, ale mimo tylu aktywności tylko raz byłem na rowerze w tym roku...

Miało być: 2x20B-3M było 16B-4M-21B-3M

Po zawodach

Wtorek, 13 stycznia 2015 · Komentarze(2)
Wczoraj odpoczynek po niedzielnych zawodach. Czułem nogi, ale mniej niż się spodziewałem. Dziś też miało być wolne bo daleka delegacja, ale udało się wrócić w miarę wcześnie. W planie przebieżka z opcją szybkiego skrócenia w razie gdyby nogi jednak nie dawały rady. O dziwo dały. I po powrocie czułem się lepiej niż przed wyjściem. Tylko trochę za ciepło się ubrałem.

Po zawodach dostałem kubek.

W nagrodę od dzieci :-) © djk71

Zastanawiałem się tylko, czy gdybym padł przed metą to czy mieli w planie wstawić w środek dodatkową literkę: "e"... ;)

B20-M3-B20