WOŚP i Bajka
Podobnie jak w zeszłym roku dziś w planach wyjazd na świąteczną masę. W tym roku odbywa się w Rudzie Śląskiej. Szczerze mówiąc bardziej mi się podobała zeszłoroczna koncepcja przejazdu przez kilka miast, niż tegoroczny objazd jednego miasta. W tym samym czasie w Bytomiu odbywa się alternatywny przejazd rowerowy. Popołudniowe zaproszenie na koncert Igora sprawia, że wybieramy Bytom. W razie przedłużającej się imprezy łatwiej będzie się urwać żeby zdążyć.

No co...?© djk71
Wraz z Wiktorem i Amigą ruszamy z domu dość późno. Ciekawe czy przy takich warunkach uda się zdążyć. Na zjeździe do Rokitnicy czuję, że asfalty posypali solą. Nic się nie dzieje, był czas przecież przywyknąć do tego smaku w zeszłym roku ;-)
Bez większych problemów docieramy na bytomski Rynek. Czeka już około 50 rowerzystów.

Grupa już czeka© djk71
Chwila rozmowy z Jackiem...

Takie... Taka... Taki...?© djk71
... i czas ruszać w eskorcie kilku radiowozów. Równe tempo, tylko momentami policja spowalnia nieco peleton. Łagiewniki, Szombierki, Bobrek, Karb, Miechowice, Stolarzowice. Tu Wiktor decyduje się na powrót, zimno daje i sobie znać, stopy marzną.
Czas wracać w stronę centrum Bytomia. Kończymy w BECEKu. Tu czeka nas zupka grzybowa i chleb z tłustym. Potrzebowałem tego. Przed wyjazdem dostajemy jeszcze zestaw gadżetów.
Powrót spokojny. Pod koniec zaczynam już czuć lekkie zmęczenie. W domu czeka na nas pyszna, rozgrzewająca zupka cebulowa :-) Fajnie było się przejechać, choć na początku psycha wariowała na widok śniegu i błota pośniegowego. Potem już przywykła :-)
W tytule było o Bajce. No to wyjaśnienie.

Zaprzyjaźniliśmy się...© djk71

Rower w pobliżu... To dobrze, czy źle?© djk71
Nie do końca byłem przekonany czy to dobry pomysł, a właściwie to jestem pewien, że to zły pomysł, ale rodzina mnie przegłosowała. Zobaczymy co z tego wyniknie...
Czy to będzie dobra Bajka...