Dwa dni wolnego w tym tygodniu już wykorzystałem więc nie ma wyboru, dziś i jutro bieganie :-) Nawet jak na dworze zimno... Do tego Adaś pobiegł więc nie wytłumaczenia :-)
Dziś znów sam. Zakładam bieliznę termiczną, koszulkę i kurtkę. I ciepłą czapkę.
W trakcie ostatnich delegacji nie biegałem. Dziś też nie byłem przekonany, że się uda. Ostatecznie jednak wstałem i mimo niezbyt zachęcającej pogody wyszedłem. Wycieczka biegowa po Wolnym Mieście :-)
Zupełnie przypadkowo, w ostatniej chwili, zapisałem się na zorganizowany w Katowicach bieg pod hasłem "Nie śpij, bo Cię przegłosują". Jakoś tak coś wewnętrznie kazało pobiec.
Mimo chłodnego poranka, przyjeżdżam wraz z żoną do katowickiej Doliny Trzech Stawów. Odbieram numerek, chipa i fajną koszulkę. Przebieram się i idziemy na start.
Choć zwykle ne biegam w bawełnianych koszulkach, tym razem, podobnie jak wielu innych zawodników założyłem ją z przyjemnością. Dystans to raptem cztery kilometry, ale zbyt mocny start dał o sobie znać w połowie. Na szczęście dałem radę :-)
Budzę się po szóstej i nie chce mi się. Z krzesełka patrzą jednak przygotowane wieczorem ubrania. No dobra. Choć na chwilę się zmuszę :-) Wychodzę. Chłodno, ale na szczęście już jasno.
Ruszam, trasa wgrana do zegarka, ale nie zamierzam się do niej zbytnio przywiązywać. Pobiegnę ile będę miał sił Na tyle znam już okolice hotelu i centrum w Pile, że biegnę sobie na azymut.
Łatwo nie jest, ale tragedii też nie ma.
Co pewien czas pstrykam jakąś fotkę i jakość leci (się leci) :-)
Dwa tygodnie do końca lata... Postanowiłem, że to najwyższy czas żeby... pójść na rower... pierwszy raz tego lata... I pomyśleć, że kiedyś jeździło się cały rok, bez względu na pogodę, bez względu na wszystko...
Wciąż nie mam chęci na treningi. Wciąż znajduję milion wymówek. Choć tak naprawdę to szukanie wymówek jest tylko dla żartu. Po prostu nie chce mi się. Nie mam celu. Choć ten ostatni zaczyna się pojawiać. Powyżej pasa. Może choć to mnie zmotywuje.
Dziś spokojnie, a mimo to męcząco wokół osiedla. Spotkanie kumpla było dobrym pretekstem do zatrzymania się :)