Dziura
Nic ostatnio nie układa się tak jak powinno. Nawet wyjście na szybki rower jest z problemami.
W końcu ruszam. Niby ciepło, ale jakby chłodno. Dobrze, trzeba będzie jechać szybko. Do lasu i… Nawrotka, bo… dziki.
Nie chce mi się z nimi dyskutować. Ostatnio z nikim nie chce mi się dyskutować. Drażnią mnie wszyscy i wszystko.
Uwielbiam te ścieżki gdzie nie ma nikogo, niestety robi się późno. Lato się kończy i wieczór nadchodzi coraz szybciej. Zbyt szybko. Tak samo jako nowe tematy w pracy, w domu, w życiu…
Kiedy zaczyna być fajnie (nawet kiedy jest ciężko) nagle jest… dup… i człowiek widzi, że wszystko o czym myślał przed chwilą, z czego był zadowolony, przestaje mieć znaczenie, bo jest mnóstwo nowych tematów, nowych problemów… Szlag by to trafił…

Dziura© djk71
Dziura jakaś w głowie, pustka, nie wiadomo co robić, choć chciałby się wiele...