I po Pucharze :-(

Poniedziałek, 9 kwietnia 2012 · Komentarze(20)
I po Pucharze :-(

To znaczy nie tyle po pucharze w sensie nagrody, bo na to nie liczyłem ale po startach w Pucharze Polski w Maratonach Rowerowych na Orientację :-(

W roku ubiegłym udało mi się wystartować w prawie wszystkich zawodach, zobaczyć jak wyglądają, czym się różnią… wciągnąć się w nie jeszcze bardziej….

W tym roku chciałem się trochę bardziej pościgać, powalczyć zarówno z samym sobą jak z innymi. Skończyć wyżej niż na 21 miejscu, pewnie w pierwszej 15-tce, a może powalczyć o pierwszą dziesiątkę…

W sumie to po to w zimie nieudolnie próbowałem walczyć na siłowni, basenie, czy w domu… To po to przez pół roku szukałem nowego roweru i wtedy kiedy go znalazłem… życie zweryfikowało moje plany…

Nie tak to miało być © djk71


Pewnie tak samo jak plany tych, którzy jechali tym samochodem… Na marginesie - kiedyś rowerówka wylatywała z lasu wprost na ten zakręt, na szczęście, co się rzadko zdarza, ktoś pomyślał i zmienił to dość mądrze.

Szkoda, że praca wygrała, ale cóż, trzeba mieć w życiu priorytety :-(

Nie tak to miało być. Myślałem, że będzie inaczej, że w końcu się coś zaczyna układać... Wjeżdżając na Red Rock też myślałem, że będzie inaczej...

Nabrał charakteru © djk71


A tu bardzo szybko okazało się, że może być wiele przyczyn czemu ciężko ruszyć z miejsca...

A ja się dziwię, że nie da się kręcić... © djk71


Pierwszy raz chyba na stromym zjeździe rower mi się zatrzymał... utykając w błocie... W pracy też czasem człowiek myśli, że już się rozpędził, że ma czym jechać, że wie jak i... nagle staje w miejscu ;-(

A inni wtedy się śmieją, nie zauważają Twoich problemów, a może nawet tańczą z radości...

Taniec na piasku © djk71


I patrzą na Ciebie z góry... A może to Ty patrzysz z góry, na którą mozolnie udało Ci się wdrapać i widzisz coś przed sobą... Tylko nie wiesz, czy to miejsce odpoczynku, czy kolejna przeszkoda, którą musisz pokonać...

Z góry... © djk71

Komentarze (20)

Rzekłbym: uproszczenie... duże...

djk71 04:11 sobota, 14 kwietnia 2012

Uproszczenie?

djk71 20:55 piątek, 13 kwietnia 2012

hm idę po ten złom oddam będę miał na na cześć ramy

coco75 06:11 środa, 11 kwietnia 2012

Jurek57
Prawie... :( W każdym razie kiedy wracam do domu już nie bardzo mam chęć, możliwość wyjazdu...
Roadrunner1984
Wygląda na przedłużony zakręt...

djk71 04:31 środa, 11 kwietnia 2012

Dziś właśnie mijałem ten rozbity bolid hehe ciekawe co tam się stało , POZDRO

Roadrunner1984 23:23 wtorek, 10 kwietnia 2012

Darek - zakazali ci w robocie kontaktów z rowerem ?
Czy może wybywasz na placówkę zagraniczną ?
pozdrawiam

Jurek57 20:26 wtorek, 10 kwietnia 2012

Mam nadzieję, że w końcu uda się spotkać ;-)

djk71 17:51 wtorek, 10 kwietnia 2012

a ja Was przepraszam,że wczoraj się nie trafiliśmy...mam nadzieje,że jeszcze będzie przepięknie...
pozdrowionka cieplutkie
k

Anonimowa karla76 17:04 wtorek, 10 kwietnia 2012

kosma100
I tego się będę trzymał.
RamzyY
Szczególnie przy myciu roweru :-)
amiga
W końcu...
pjoz
To chyba dobrze? ;-)
coco75
Jak Cię dogonię :-)
Tymoteuszka
Też miałem taką nadzieję... na spotkanie...
jahoo81
Nie ta góra... jak na maratonie na orientację...
Pocieszyłaś mnie, w takim razie w przyszłym roku im wszystkim pokażemy... To znaczy Ty już pokazałaś... :-)

djk71 15:05 wtorek, 10 kwietnia 2012

Darku!
Głowa do góry. Tak jak Kosma napisała jeszcze będzie przepięknie, jeszcze może się odmienić...
Czasem wdrapujemy się nie na tę górę, trzeba wtedy zejść i wdrapać się na tę właściwą... Trzymam kciuki

P.S. Mogę Cię pocieszyć, że ja też w tym sezonie nie wystartuję w żadnym RnO :) Pozdrawiam cieplutko! :)

jahoo81 13:35 wtorek, 10 kwietnia 2012

coco75 Właśnie o takich ekologach pisałem

amiga 13:08 wtorek, 10 kwietnia 2012

amiga dziwne to ze złomiarze jeszcze się nim nie zainteresowali

coco75 11:29 wtorek, 10 kwietnia 2012

Ja już myślałam, że się zobaczymy w Otwocku...
Tak bywa, że w życiu czasem z górki, czasem pod górkę...wiedz, że nadzieja umiera ostatnia. Trzymaj się.

Tymoteuszka 08:28 wtorek, 10 kwietnia 2012

Kosma masz racje w 100 % będzie przepięknie

coco75 08:16 wtorek, 10 kwietnia 2012

Już Darek dużo nie brakuje Superiorowi do mojego rowera z Elbląga. Hi, Hi ...

pjoz 07:53 wtorek, 10 kwietnia 2012

Dziwne, że "ekolodzy" nie zajęli się tym samochodem.
W końcu masz rower z "charakterem".

amiga 07:30 wtorek, 10 kwietnia 2012

ładnie oblepione te oponki, widać, że nudno Ci nie było ;)

RamzyY 06:38 wtorek, 10 kwietnia 2012

Ech... życie... :(
Darek jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie....
Trzeba może na to spojrzeć z drugiej strony... rok przerwy w rajdach na orientację da Ci power w roku 2013 - jak taki wyposzczony będziesz startował to... może będziesz celował wyżej niż pierwsza dziesiątka :-)
Pozdrawiam serdecznie

kosma100 05:15 wtorek, 10 kwietnia 2012
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa niemj

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]