Info
Od 16 grudnia 2007:
Wszystkie kilometry: 16273.98 km
Km w terenie: 3995.60 km (24.55%)
Czas na rowerze: 959:21 h
Prędkość średnia: 16.96 km/h
Max. dystans: 265,00 km
Max. prędkość: 67,33 km/h
Max. wysokość: 1602 m n.p.m.
Tak jest (2012)
Tak było

Wykres roczny
Wyszukiwarka
Tu byłem
Archiwum bloga
- 2012, Maj5 - 65
- 2012, Kwiecień11 - 316
- 2012, Marzec10 - 153
- 2012, Luty8 - 158
- 2012, Styczeń7 - 81
- 2011, Grudzień5 - 77
- 2011, Listopad11 - 91
- 2011, Październik6 - 54
- 2011, Wrzesień7 - 57
- 2011, Sierpień8 - 88
- 2011, Lipiec9 - 57
- 2011, Czerwiec6 - 57
- 2011, Maj7 - 99
- 2011, Kwiecień13 - 126
- 2011, Marzec6 - 57
- 2011, Luty8 - 74
- 2011, Styczeń3 - 26
- 2010, Grudzień2 - 18
- 2010, Listopad3 - 34
- 2010, Październik8 - 98
- 2010, Wrzesień8 - 94
- 2010, Sierpień12 - 89
- 2010, Lipiec6 - 65
- 2010, Czerwiec10 - 74
- 2010, Maj4 - 54
- 2010, Kwiecień7 - 75
- 2010, Marzec6 - 86
- 2010, Luty2 - 18
- 2010, Styczeń12 - 175
- 2009, Grudzień5 - 113
- 2009, Listopad1 - 15
- 2009, Październik5 - 36
- 2009, Wrzesień5 - 45
- 2009, Sierpień9 - 85
- 2009, Lipiec12 - 83
- 2009, Czerwiec6 - 54
- 2009, Maj3 - 47
- 2009, Kwiecień8 - 91
- 2009, Marzec9 - 175
- 2009, Luty6 - 75
- 2009, Styczeń12 - 189
- 2008, Grudzień8 - 173
- 2008, Listopad5 - 95
- 2008, Październik6 - 70
- 2008, Wrzesień11 - 98
- 2008, Sierpień15 - 113
- 2008, Lipiec12 - 108
- 2008, Czerwiec13 - 140
- 2008, Maj21 - 216
- 2008, Kwiecień10 - 157
- 2008, Marzec13 - 336
- 2008, Luty15 - 216
- 2008, Styczeń21 - 199
- 2007, Grudzień12 - 265
Rzeczywiście, wielce interesująca kraina, ten Śląsk, (...)
Po jednej niespodziance doznajemy następnej.
Johann Wolfgang von Goethe
Dziękujemy wszystkim za wytrwałe głosowanie w konkursie :-)
Wg wstępnych wyników zakończyliśmy rywalizację na 20 (nagradzanym) miejscu.
Ostateczne wyniki znane będą dopiero 4 czerwca. Raz jeszcze wszystkim bardzo dziękujemy :-)
Wg wstępnych wyników zakończyliśmy rywalizację na 20 (nagradzanym) miejscu.
Ostateczne wyniki znane będą dopiero 4 czerwca. Raz jeszcze wszystkim bardzo dziękujemy :-)
Dane wyjazdu:
49.61 km
7.00 km teren
02:59 h
16.63 km/h
Max prędkość: 54.20 km/h
Temperatura: 13.0
Sobota, 16 kwietnia 2011 | Komentarze 4 | linkuj
Mini Odyseja MiechowskaTydzień temu świetnie się bawiliśmy na maratonie w Otwocku. Dziś mini Odyseja w Miechowie.
Pierwsza niespodzianka już po wyjściu do auta…

A niby wiosna...© djk71
No cóż, może ciekawie, tylko czy zabrałem odpowiednie ciuchy?
Na miejscu rządzi już Monika - zadbała o to, abyśmy mieli odpowiednie numerki: Kosma - 100, ja - 71 :-)

Ciekawe czemu mam nr 71© djk71
Ekipa zbiera się pod Miejskim Domem Kultury. Konkurencja duża…

Konkurencja...© djk71
W końcu ruszamy. Start honorowy niestety powoduje pewne zamieszanie i… niektórzy uciekają na trasę kilka minut przed resztą. Dobrze, że traktujemy to jako zabawę bo inaczej bylibyśmy źli i pewnie byśmy się odwoływali…
Zaczynamy od PK6. Prosty do odnalezienia więc na miejscu kolejka.

Dużo nas...© djk71
Zaraz za punktem błędny wybór drogi zamiast szybko znaleźć kolejny punkt maszerujemy przez pola. A pola są piękne…

A to Polska właśnie...© djk71
Punkt nr 5 to miejsce po byłym kościele. Niestety nie ma lampionu ani perforatora.

Tu kiedyś był kościół... ale spłonął...© djk71
Dzwonimy do organizatora i… już wie… Ktoś ściągnął punkt - zapisuje nasze numery i ruszamy dalej. W tym samym momencie pojawia się ktoś z organizatorów i…. okazuje się, że jeszcze nie zdążyli tu zawiesić punktu, bo… nie spodziewali się, że ktoś zacznie z tej strony. Na szczęście to jedyna wpadka orgów.
Podbijamy punkt i ruszamy dalej na PK4. Kilkaset metrów przed punktem Monika dyskutuje z kamieniem. Nie wiem jak wygląda kamień, ale Monika nosi pewne ślady użytkowania…. :-)

Tak też bywa...© djk71
Ruszamy na "dziesiątkę" Szybko znaleziona i okazuje się, że zapomnieliśmy o "trójce". Rzut oka na mapę i… nie jest tak źle, zaliczymy ją wracając z PK11, który znajduje się na nasypie po wąskotrówce.
Trójka wydaje się prosta, gdyby nie fakt, że zamiast wierzyć odległościom z mapy jadę szukając torów. A torów nie ma po je minąłem tylko nie zauważyłem, bo… nie mogłem - były w tunelu. Naprawiamy błąd i jedziemy dalej.
Droga na PK9 to droga przez las po koleinach i błocie. Skrzyżowanie ścieżek - spoko. Patrzymy na zegarek i zostają dwie godziny i cztery punkty. Rezygnujemy z ósemki. Za daleko.
Dwójka pojawia się szybciej niż się spodziewamy. Choć miałem wątpliwości ruszamy na PK7.
Błoto i koleiny. Na szczęście trafiamy bezbłędnie. Skraj lasu i znów jest pięknie...

Znów pola© djk71
Wracamy i szukamy starego sadu, czyli PK1. No problem. Wracamy do bazy. Szybkim tempem. Może by było szybciej gdybym podjazdów z blatu nie brał ;-)
Na mecie jesteśmy równo godzinę przed zamknięciem mety. Zdążylibyśmy zaliczyć ósemkę i mielibyśmy komplet punktów, a tak mamy 45 min. kary. Trudno. Nauczka na kolejny raz.
Na mecie grochówka i kiełbaska z chlebkiem, ogórkiem i napojem. Do oporu. W oczekiwaniu na wyniki kilkukrotnie zostajemy zaproszeni na dokładkę. Czas oczekiwania umila nam lokalny zespół...

Młodzież koncertuje...© djk71
oraz artyści amatorzy...

Śpiewać każdy może...© djk71
W końcu są wyniki - Monika jest na 4 miejscu.

Prawie na podium...© djk71
Ja na 13 w swojej kategorii. Mogło być lepiej. Mimo to jesteśmy zadowoleni, że udało nam się poznać kolejne fajne tereny do jazdy.
Brawa dla organizatorów. Na koniec jeszcze jeden występ :-)

Fajna gitara© djk71

ach te spodnie...© djk71
Kategoria: do 50km, małopolskie, Orientuj się, W towarzystwie, Z kamerą wśród..., Zawody
Komentuj
Komentarze
kosma100 | Niedziela, 17.04.2011 10:40:55 | linkuj
Fajnie było ;-)
Dzięki za partnerstwo i sorry za zamulanie ;-)
A w dzwonach sam dyrektor Miechowickiego Domu Kultory - zaj... Czlowiek ;-) Wiem, bo miałam przyjemność Go poznać śpiąc z piątku na sobotę w MDK-u ;)
Dzięki za partnerstwo i sorry za zamulanie ;-)
A w dzwonach sam dyrektor Miechowickiego Domu Kultory - zaj... Czlowiek ;-) Wiem, bo miałam przyjemność Go poznać śpiąc z piątku na sobotę w MDK-u ;)
karla76 | Sobota, 16.04.2011 23:24:10 | linkuj
dzwony rewelacja~!:)jak i cały wypad:)
pozdrowiam serdecznie
pozdrowiam serdecznie
amiga | Sobota, 16.04.2011 23:00:18 | linkuj
Świetna "wycieczka", szkoda tego jednego puktu. Okolicę dopisujędo listy miejsc do odwiedzenia w tym roku

