Bieganie, ręczna i kręgle
Środa, 2 października 2019
· Komentarze(0)
Kategoria Bieganie, Na bieżni, Samotnie, śląskie, Z kamerą wśród...
Ostatnie bieganie było w sobotę.
W niedziele rower i siłownia.
W poniedziałek dla odmiany szybka przygoda z piłką ręczną :-) Na meczu Górnika z Wybrzeżem wytypowali mnie do udziału w konkursie więc trzeba było się chwilę postresować przed zabrzańską publiką :-)

Rzut ze środka boiska, piłką na kleju, bezpośrednio do bramki (bez kozła) wcale nie jest taki prosty.

Trzem z nas się jednak udało :-) W drugiej rundzie cofnięto nas o jakieś 5 metrów i... tym razem tylko ja trafiłem. :-)

Syn powinien być ze mnie dumny, wstydu nie było :-)

W nagrodę zaproszenie na koncert na poziomie 320. Jeździłem już na rowerze pod ziemią, ale na koncercie jeszcze nie byłem. Będzie okazja :-)
We wtorek też sport, ale trochę inny... kręgle :-) Dawno nie grałem, ale wstydu nie było. Raz drugie miejsce, raz pierwsze ;-)

W środę w końcu czas żeby jeszcze raz przed maratonem pobiegać.
Niespecjalnie mi to jednak wyszło. Dziwnie zmęczony byłem, głodny... Nic na siłę. Zobaczymy jak będzie w niedzielę. :-)
Trzymajcie kciuki.
W niedziele rower i siłownia.
W poniedziałek dla odmiany szybka przygoda z piłką ręczną :-) Na meczu Górnika z Wybrzeżem wytypowali mnie do udziału w konkursie więc trzeba było się chwilę postresować przed zabrzańską publiką :-)

Dobrze zaplanować© djk71
Rzut ze środka boiska, piłką na kleju, bezpośrednio do bramki (bez kozła) wcale nie jest taki prosty.

Dobrze rzucić© djk71
Trzem z nas się jednak udało :-) W drugiej rundzie cofnięto nas o jakieś 5 metrów i... tym razem tylko ja trafiłem. :-)

I mamy to :-)© djk71
Syn powinien być ze mnie dumny, wstydu nie było :-)

W dobrym towarzystwie© djk71
W nagrodę zaproszenie na koncert na poziomie 320. Jeździłem już na rowerze pod ziemią, ale na koncercie jeszcze nie byłem. Będzie okazja :-)
We wtorek też sport, ale trochę inny... kręgle :-) Dawno nie grałem, ale wstydu nie było. Raz drugie miejsce, raz pierwsze ;-)

Nigdy nie wiem, która jest najcelniejsza© djk71
W środę w końcu czas żeby jeszcze raz przed maratonem pobiegać.
Niespecjalnie mi to jednak wyszło. Dziwnie zmęczony byłem, głodny... Nic na siłę. Zobaczymy jak będzie w niedzielę. :-)
Trzymajcie kciuki.