Rajd w Katowicach
Kilka dni temu koleżanki z pracy nas zaskoczyły informując, że wybierają się na miejski rajd przygodowy w Katowicach. Co więcej wybrały trasę Profi, co oznacza, że przed nimi kilkanaście km pieszo i 50 km rowerem. Plus dodatkowo zadania specjalne.
Brałem udział w tych rajdach w ubiegłych latach, ale w tym roku odpuszczamy - jutro Odyseja w Miechowie więc trzeba oszczędzać siły.
Postanawiam jednak choć na chwilę dojechać do Katowic, żeby choć przez chwilę dodać dziewczynom otuchy na trasie. Skracam drogę samochodem. Ruszam rowerem i spotykam Olgę i Dorotę biegnące na ostatni pieszy punkt, dziewczynom towarzyszy od startu Amiga.

Są... biegną© djk71
Ten punkt znam doskonale, ostatnie piętro Altusa :-)

Gdzieś tam biegną właśnie dziewczyny© djk71
Kiedy czeka się na dole czas strasznie wolno płynie :-)
Dziewczyny biorą nowe mapy i siadają na rowery. Jest późno. Muszą odpuścić najdalsze punkty, Żabie Doły, Czeladź i bodajże Grodziec...

Czas na część rowerową© djk71
Ruszają na punkt na hałdzie na Wełnowcu. Oczywiście punkt na szczycie :-)

Do góry© djk71

A na dole dyskusje© djk71

Punkt zaliczony© djk71
Teraz pora na Park Śląski. Dziewczyny porzucają rowery i do Stadionu Śląskiego docierają drogą powietrzną ;-)

Chwila odpoczynku?© djk71

Żeby nie tracić czasu relacja online© djk71
Stamtąd powrót urozmaicony zadaniami specjalnymi :-)

Znów rower© djk71

I rozciąganie mięśni© djk71

Ćwiczymy wszystkie partie mięśni© djk71
W międzyczasie dociera do nas Agnieszka, czyli kolejny nowy biały rower w firmie :-)

Biały rower... :-)© djk71

Teraz po rowery© djk71
Powrót pod stację kolejki i już rowerami jazda na kolejne punkty. Niestety czasu coraz mniej czasu. Uda się zaliczyć chyba tylko dwa punkty na Giszowcu i Muchowcu.

Białe rowery jadą razem© djk71
W tym zadanie logiczne...

Zadanie logiczne na tym etapie?© djk71
Do mety pozostaje 40 minut. Dużo i mało. W normalnych warunkach sporo czasu, mając na uwadze co dziewczyny już mają za sobą to przed nimi jeszcze spory wysiłek.
Zmęczone meldują się na mecie 10 minut przed końcem czasu. Zdążyły. Zmęczone, ale chyba też szczęśliwe. Chyba się podobało, bo po drodze słyszałem... "za rok..." "następnym razem..." :-)
Brawo dziewczyny.
P.S. Fajnie się obserwowało z zewnątrz jak ktoś walczy :-)
P.S. 2 Endomondo znów dało ciała :-(
Kadencja: 62